I SWEAR – OWCZARNIA

I SWEAR – OWCZARNIA

Uwielbiamy alternatywne targi ślubne. To, ile pięknych rzeczy można tam zobaczyć i nacieszyć oczy, jest nieocenione. Na targach bywamy też dlatego, że zawsze możemy spotkać tam znajome twarze. Czasem to jedna z niewielu okazji w ciągu roku, aby się spotkać i porozmawiać. I Swear jednak miało w sobie coś więcej, niż cała reszta targów, które do tej pory odwiedziliśmy. Pierwsza edycja I Swear miała w sobie sielskość. To chyba coś, czego nam zawsze brakowało. Trochę targi, a trochę piknik. Mnóstwo serdeczności, pyszne jedzenie, leżaczki. Pogoda też dopisała i pozwoliła na wygrzewanie się w słońcu w towarzystwie… Alpak! Tak! Owieczki i Alpaki bezsprzecznie umilały ten dzień i zdecydowanie były gwiazdami tej imprezy. Chcemy podziękować Gabrysi za możliwość stworzenia relacji z tego dnia. Już nie możemy doczekać się kolejne edycji.

PS. Wpis na blogu to nasze subiektywne spojrzenie na ten dzień i wybór ulubionych zdjęć. Jeśli chcecie zobaczyć pełną (bardzo obszerną;)) relację z targów to koniecznie napiszcie do Gabrysi, czyli bemywife. 🙂

 



Dodaj komentarz